Publika

Minęły trzy miesiące odkąd dziewczynki są z nami. Mimo trudnych początków już nie wyobrażam sobie życia bez nich. Są dwie, zawsze były dwie i we dwie stanowią pewną całość. Choć różnią się niesamowicie charakterami, mają ze sobą wiele wspólnego. Wspólny początek, wspólną przeszłość, teraźniejszość.

W rozwoju niemowląt trzeci miesiąc jest miesiącem wyjątkowym. Szczęściara ze mnie – myślę sobie, gdy śpiewam dla moich dziewcząt kolejną kołysankę. Może „śpiewam” to za dużo powiedziane, raczej buczę byłoby trafniejszym określeniem dźwięków, które wydobywają się z moich ust.

Tak, jestem szczęściarą. W końcu nie każdy ma swoją własną publiczność. Ja mam. Powiedziałabym nieskromnie, iż publiczność mnie wielbi. Jestem dla nich ideałem. Niejeden VIP pozazdrościł by mi takich widzów. One uśmiechają się i słuchają z zaciekawieniem. Nie krytykują, nie grymaszą. Patrzą. Właściwie to One ciągle patrzą.

Czasem czuję się obserwowana. Niby śpią, obracam się i już nie śpią. Zaglądają. Śmiesznie, w ciszy. Jak by na coś czekały. Na mój uśmiech, słowo. Na dotyk. Niesamowite.

Niesamowite jest być dla kogoś całym światem. Wiem, że dla nich właśnie tym światem jestem.

One thought on “Publika

  1. Dziękuję Ci za przypomnienie…za przypomnienie,że dla mojej córki jestem wszystkim.A czy wszystko powinno się denerwować?Niecierpliwić?Krzyczeć?Nie takiego świata chcę dla niej…Zatem czasami muszę się kopnąć w tyłek.Dzięki Tobie, zacznę to robić częściej:).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>